Home Moje odkrycia miesiąca Moje odkrycia stycznia

Moje odkrycia stycznia

by Julita Bator

Niniejszym rozpoczynam nowy cykl wpisów, w którym będę dzielić się co miesiąc przepisami kulinarnymi, recenzjami książek, rekomendacjami produktów spożywczych i kosmetycznych, ciekawych miejsc i wydarzeń, które mnie zachwyciły. A wszystko oczywiście wokół tematu zdrowe odżywianie i styl życia. Zapraszam!

Kategoria: PRZEPIS

Chilli con carne należy do ulubionych dań moich i mojego męża. Jest to jeden z niewielu przepisów, którego właściwie w ogóle nie modyfikuję, ponieważ jest on prawie doskonały. Inspiracja pochodzi z książki Jamiego Olivera Każdy może gotować.

Na czym konkretnie polega fenomen tego dania? Jest to potrawa jednogarnkowa (dania z serii Eintopf (z niem.) są dla mnie zawsze o kilka punktów wyżej od zestawu typu ziemniaki, kotlet, surówka). Ponadto danie to zasługuje na polecenie, gdyż:

  • jest łatwe w przygotowaniu
  • zawiera dużo różnorodnych warzyw
  • jest bogate w białko pochodzące z mięsa i warzyw strączkowych
  • łatwo się je odgrzewa i nadal dobrze smakuje (nawet po paru dniach)
  • można je porcjować i mrozić
  • jest idealne do lunchboxa do pracy
  • jest smaczne, pożywne, rozgrzewające i zdrowe

Chilli con carne
6 porcji, łatwe

Składniki:

2 średnie cebule
2-3 ząbki czosnku
2 średnie marchewki
2 łodygi selera naciowego
2 papryki (czerwone lub żółte)
oliwa z oliwek
1 łyżeczka mielonego chilli (zawsze można dodać więcej, odjąć jest już trudniej)
1 i ½ łyżeczki kminu (mielonego lub ostatecznie w całości)
1-2 łyżeczki mielonego cynamonu
sól morska, himalajska lub nieoczyszczona kamienna
świeżo mielony czarny pieprz
2 puszki krojonych pomidorów bez skórek (2 x 400 g) lub 1 puszka pomidorów i jeden karton przecieru pomidorowego (lub 1 butelka passaty z pomidorów)
1 puszka ciecierzycy (400 g)
1 puszka czerwonej fasoli (400 g)
400–500 g dobrej jakości mielonego mięsa wołowego
2 łyżki octu balsamicznego
400 g ryżu (np. basmati)
śmietana lub jogurt naturalny
natka pietruszki lub świeża kolendra

Wykonanie:

  1. Obrać cebulę, czosnek, marchewkę i łodygi selera, a paprykę pozbawić nasionek. Wszystko drobno posiekać.
  2. Na dużej i głębokiej patelni (lub w garnku żeliwnym) rozgrzać oliwę i wrzucić pokrojone warzywa.
  3. Dodać przyprawy i smażyć 7 minut od czasu do czasu mieszając, aż warzywa trochę zmiękną.
  4. Dodać pomidory, odcedzoną ciecierzycę, fasolę i ocet. (Puszki po pomidorach napełnić do połowy wodą i przelać do gotującego się curry).
  5. Dodać mięso i rozdrobnić je drewnianą łyżką, by nie było posklejane w większe kawałki.
  6. Gotować około godziny na małym ogniu od czasu do czasu mieszając.
  7. W międzyczasie ugotować ryż.
  8. Podawać z ryżem i kleksem śmietany, posypane rozdrobnioną zieleniną (kolendrą lub natką pietruszki).

Do przygotowania chilli con carne używam Thermomixu, dzięki czemu danie robi się właściwie samo. (Thermomix sieka warzywa i gotuje chilli równocześnie je mieszając i nie dopuszczając do przypalenia). Chilli robię w thermomixie na bardzo niskich obrotach. Pod koniec gotowania przelewam chilli do dużego garnka i dopiero wtedy uzupełniam 1 kartonem koncentratu lub wodą, gdyż całość nie mieści się w Thermomixie. A następnie zagotowuję.

Kategoria: KOSMETYK

Naturalny dezodorant w kremie wyprodukowany przez Mydlarnię Cztery Szpaki jest dezodorantem w pełni naturalnym, który działa, tzn. radzi sobie z trywialnym, codziennym problemem, jakim jest pot. Stosując go nie wydzielamy przykrego zapachu. Przy czym dezodorant ów nie jest antyperspirantem, co oznacza, że nie hamuje naturalnego procesu blokując pory skóry i nie pozwalając organizmowi usuwać zbędnych substancji.

Dezodorant występuje w dwóch wariantach: w wersji bezzapachowej i o zapachu cytrusowo-ziołowym (który mnie służy idealnie, ale np. lekko podrażnił mojego męża, dlatego stosuje on wersję bezzapachową).

Skład dezodorantu: soda oczyszczona, masło shea, skrobia ziemniaczana, olej kokosowy, olej z wiesiołka, mąka amarantowa, ziemia okrzemkowa, gliceryna roślinna, glinka biała, witamina E.

W wersji zapachowej występuje dodatkowo: olejek eteryczny z grejfruta, z szałwii hiszpańskiej i  z cytryny zielonej.

Konsystencja dezodorantu przypomina krem.

Działanie. Ziemia okrzemkowa, glinka i mąka arrowroot pochłaniają pot. Natomiast soda oczyszczona neutralizuje zapachy i działa bakteriobójczo.

W bardziej upalne dni może się okazać, że jednorazowa aplikacja dezodorantu nie będzie wystarczająco skuteczna. Aby temu przeciwdziałać stosuję regularne (maksymalnie raz na 1-2 tygodnie) około 20 minutowe kąpiele w glince (do wanny z ciepłą wodą wsypuję 1-4 łyżki glinki bentonitowej). Taka kąpiel ma działanie detoksykacyjne: usuwa z organizmu toksyny (np. metale ciężkie, pestycydy, dodatki do żywności).

Naturalny dezodorant w kremie, producent: Mydlarnia cztery szpaki, pojemność 60 ml, cena: 35-40 zł.

https://4szpaki.pl/dezodoranty

Kategoria: KSIĄŻKA

Bio-młodość. Jak cofnąć zegar biologiczny Roxy Dillon należy do mojej ulubionej kategorii książek, jaką są poradniki z dziedziny zdrowy styl życia. R. Dillon proponuje autorski program przeciwstarzeniowy, który oparty jest na najnowszych badaniach naukowych. Ci, którzy na słowa: anti aging reagują alergicznie i zadają (sobie) pytanie: „Po co się w ogóle odmładzać? Nie lepiej po prostu zaakceptować upływu czasu i związanych z nim konsekwencji?” dostają w książce prostą odpowiedź. W programie Bio młodość nie chodzi tylko o to, żeby młodziej wyglądać. To też, ale jednak oznacza to także (a może przede wszystkim) przeciwdziałanie nowotworom, problemom hormonalnym, nadciśnieniu, żylakom, ochronę mózgu przed starzeniem, oraz również odmłodzenie skóry ciała.

Wykształcenie autorki robi mocne wrażenie. Jest specjalistką medycyny ortomolekularnej i ziołolecznictwa, a także dietetyczką. Ma stopień licencjacki z psychologii i stopień mgr z farmakologii biochemicznej. Osobie z takim CV chyba można zaufać, zwłaszcza, że oprócz powoływania się na swoje bogate doświadczenie w praktyce z pacjentami, podane remedia  mają uzasadnienie w badaniach naukowych.

Książkę przeczytałam z ogromnym zainteresowaniem. O pewnych rzeczach proponowanych przez autorkę słyszałam już wcześniej, niektóre z nich sama stosuję, inne zaś były dla mnie zupełną nowością i zaskoczeniem. W ramach programu anti aging mamy do wyboru szeroki wachlarz naturalnych substancji: zioła, olejki eteryczne, oleje jadalne, suplementy diety oraz różnorodne produkty spożywcze. Wiele z zaprezentowanych produktów znajdziemy w swojej kuchni (płatki owsiane, kawę, jogurt naturalny, serwatkę, smalec gęsi, kaszę jęczmienną, miód).

Autorka proponuje przeprowadzenie programu naprawczego organizmu za pomocą naturalnych specyfików równocześnie na dwóch płaszczyznach: komórkowej i hormonalnej. Podaje wiele rozwiązań tego samego problemu. Tłumaczy to tym, że podobnie jak istnieje wiele mechanizmów odmładzających organizm, to dostępnych jest bardzo dużo substancji naturalnych, które je aktywują. Warto jednak uświadomić sobie, że nie ma jednej rośliny, o cudownym działaniu, która zrobiłaby to wszystko. R. Dillon skupia się na przywróceniu blasku i jędrności skórze twarzy i ciała, ale także na wzmocnieniu kości, zwiększeniu masy mięśniowej (i bynajmniej nie proponuje tu kolejnego nierealnego planu treningowego), zwiększeniu ilości kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego, poprawie jakości snu. Podaje także sposoby, jak powstrzymać wypadanie włosów, czy wręcz przywrócić siwym ich dawny kolor. Mówi o tym, jak chronić skórę przed szkodliwym działaniem słońca od wewnątrz (jedząc konkretne produkty spożywcze) oraz na zewnątrz (stosują olejki, oleje, konkretne witaminy, zioła), jak poprawić funkcjonowanie układu hormonalnego, zwiększając w naturalny sposób poziom pewnych hormonów w ciele. Sugeruje także włączenie do diety produktów, które będą nas skutecznie chronić przed nowotworami oraz chorobami degeneracyjnymi.

To, co jest dużą wartością tej książki dla mnie, to fakt, że autorka nie ogranicza się do porad w stylu: jedz zdrowo, dużo się ruszaj i się wysypiaj, (które automatycznie indukują w mojej głowie ripostę ”jak to mówią, dobra rada zawsze w cenie”), a które realnie niewiele wnoszą do mojego życia. W poradniku Bio-młodość są KONKRETY. Jest ich tak dużo, że aby w pełni wykorzystać wiedzę i doświadczenie autorki musiałam stworzyć na własny użytek mapę myśli.

Mamy tam także przepisy na maseczki, sera, mikstury na twarz i do ciała, filtr przeciwsłoneczny. Oto niektóre z nich:

Maseczka z drożdży

Drożdże piekarnicze rozpuścić w niewielkiej ilości ciepłej wody i nałożyć na twarz z pominięciem okolic oczu, gdyż mogą podrażnić wrażliwą skórę. Po kilku minutach zmyć maseczkę.

Peeling do ciała z płatków owsianych pobudzający fibroblasty

100-250 g płatków owsianych zemleć. Część z nich wsypać do rajstopowej podkolanówki i zawiązać. Namoczyć w gorącej wodzie, wycisnąć płyn do pojemnika i smarować nim skórę.

Mikstura przywracająca sprężystość skórze twarzy, szyi i wokół oczu

Na 100 ml oleju kokosowego stosować 30-100 kropli olejku eterycznego z nasion kopru ogrodowego (ma działanie estrogenne). Olej kokosowy można lekko podgrzać, dzięki temu składniki łatwiej się połączą.

Uwaga! Lepiej zacząć od mniejszych ilości olejku eterycznego i sprawdzić, jak reaguje na niego nasza skóra.

Ocet jabłkowy jako spalacz tłuszczu

Pić 2 łyżeczki domowego octu jabłkowego rozcieńczonego w wodzie 2-3 razy dziennie przed posiłkiem lub w trakcie. Ta mikstura usuwa nadmiar tłuszczu, przywracając ciału młodość i jędrność, ponadto reguluje poziom cukru w organizmie. (Ocet jabłkowy od lat funkcjonował w medycynie ludowej jako środek wspomagający odchudzanie, teraz jego działanie poparte zostało badaniami naukowymi).

Rozcieńczonym octem jabłkowym można także smarować miejsca na ciele jak uda czy brzuch, z których ciężko jest pozbyć się tłuszczu.

Tonik z wodorostów o działaniu antytłuszczowo-promięśniowym

Kubek wodorostów np. morszczyn pęcherzykowaty, wakame, nori wrzucić do litra wody lub litra octu jabłkowego i gotować kwadrans na bardzo małym ogniu. Ostudzić, odcedzić, przechowywać w butelce.

Można dodawać do wanny lub smarować tonikiem ciało po kąpieli.

Olejek rozmarynowy (i eukaliptusowy) pobudzający wzrost włosów

Przez pół roku codziennie nacierać głowę olejkiem rozmarynowym (można połączyć go też z eukaliptusowym) czystym lub rozcieńczonym w oleju bazowym (np. oliwie, czerwonym oleju palmowym, smalcu) w proporcji: 50 kropli olejku rozmarynowego, 50 kropli eukaliptusowego na 100 kropli oleju bazowego.

Dzięki temu włosy zaczynają odrastać, stają się nawilżone i lśniące, komórki mogą nawet zacząć na powrót wytwarzać pigment w miejscu, gdzie dotąd mieliśmy siwe włosy.

Sposób na przespaną noc

Naturalne produkty pobudzające wytwarzanie melatoniny (hormonu regulującego sen)  mogą poprawić jakość naszego snu:

200 ml soku z wiśni (wypitego po godzinie 16.00).

Ewentualnie stosowane dwa razy dziennie: 200 ml soku z owoców tropikalnych: mango, ananasa, pomarańczy. Garść orzechów.

Przed spaniem posmarować wnętrze nadgarstków preparatem: 100 ml oleju bazowego (np. kokosowego) wymieszać z 30 kroplami olejku eterycznego z cedru atlaskiego.

Treść książki jest dla mnie przekonująca, zastanawia mnie jedynie fakt, dlaczego nie mogę znaleźć w sieci żadnych wiadomości o autorce ani jej zdjęć (poza tym okładkowym). Z ostrożności konsultowałabym wprowadzenie terapii jakimś estrogennym olejkiem lub dużą dawką witamin z lekarzem, do którego mam zaufanie.

Bio-młodość, Roxy Dillon, Wydawnictwo Bukowy Las, 2016.

https://bukowylas.pl/ksiazki/biomlodosc

Zobacz także

Dodaj komentarz