Home Moje odkrycia miesiąca Moje odkrycia lutego

Moje odkrycia lutego

by Julita Bator

Kategoria: PRODUKT SPOŻYWCZY

Przyprawa ziołowa w płynie firmy Erntesegen to ekologiczna maggi bez glutaminianu sodu*.  Jeśli nie wyobrażasz sobie rosołu bez maggi, a równocześnie odstręcza Cię skład zwykłej maggi (kontrowersyjne wzmacniacze smaku: glutaminian sodu i 5′-rybonukleotyd disodowy, glukoza, pozbawiona minerałów sól), to ten produkt jest idealny dla Ciebie. Zwłaszcza w zimie i wiosną, kiedy nie mamy jeszcze dostępu do świeżego lubczyku (którym inspirował się Julius Maggi tworząc swoją, skądinąd genialną, przyprawę w płynie). Moja córka należy do największych amatorów rosołu, jakich znam, ale musi on koniecznie mieć „magię”.

Skład (większość składników jest ekologiczna): woda, sól kamienna, przyprawy, sos sojowy, marchew, ekstrakt drożdżowy, rafinowany cukier trzcinowy, koncentrat soku z cytryny, cebula, seler, zagęszczony sok warzywny, lubczyk, dynia, korzeń lubczyka, olej słonecznikowy, czosnek, nasiona kopru włoskiego.

*Warto w tym miejscu nadmienić, że owiany złą sławą glutaminian sodu zaczyna być tu i ówdzie rehabilitowany. Z nowego czasopisma Food Expert (o którym piszę poniżej) dowiedziałam się, że przypisywanie mu szkodliwego działania ma wynikać m.in. z tego, że jest on dodawany głównie do wysokoprzetworzonych produktów, które same w sobie mają niekorzystny wpływ na nasze zdrowie.

Producent: Erntesegen

Cena: 107 g za 9,00-11,00 zł  lub 297 g za 16,00-18,00 zł.

Kategoria: WYDARZENIE

Czwarte Targi Na zdrowie w Krakowie.

Największym minusem każdych targów z ekologicznymi produktami jest to, że zostawiam tam więcej pieniędzy, niż zamierzałam. Nie inaczej było tym razem. 4. edycja krakowskich Targów Na zdrowie, która odbyła się 23.02.2020 obfitowała w nieprzebrane ilości zdrowych, ekologicznych produktów. Poniżej przedstawiam Wam kilka propozycji, o których uważam, że są warte polecenia.

  1. WOSKOWIJKI do ekologicznego przechowywania żywności.

Pierwsze wrażenia, jakie miałam podczas oglądania woskowijek to piękne, żywe kolory i cudowny pszczeli zapach wosku (tak się składa, że jestem psychofanką pszczół więc akurat u mnie nietrudno wzbudzić zachwyt czymś, co ma z nimi wspólnego 😊). Woskowijki powstały jako zdrowa alternatywa dla plastikowych opakowań, torebek, folii spożywczych i aluminiowych. Są przewidziane do wielorazowego użytku. (Można je myć i wielokrotnie używać przez kilka miesięcy). Wpisują się idealnie we współczesny trend zero waste.

Woskowijki są robione ręcznie z ekologicznej bawełny i naturalnych składników, które mają antybakteryjne właściwości (wosk pszczeli, żywica, olej jojoba). Dzięki zastosowaniu tych składników można wydłużyć świeżość przechowywanych produktów spożywczych: pieczywa, kanapek, obranych warzyw, zieleniny, czy ugotowanej jaglanki.

Są dostępne stacjonarnie w wybranych sklepach oraz online.

Producent: BeePack natural food wrap, https://beepack.pl

Cena: od 22, 90 zł.

  1. Oleje SMAK NATURY

Na targach kupiłam olej z wiesiołka oraz masło klarowane.

Olej z wiesiołka gości u nas w domu od wielu, wielu lat. Jego dobroczynne działanie zobaczyłam najpierw u dziecka – córce bardzo poprawiła się jakość skóry (miała objawy AZS), a potem u siebie – poprawa koncentracji, pamięci, cery. O tym, że olej z wiesiołka ma naprawdę cudowne, szerokie zastosowanie świadczy też fakt, że jest on jednym z głównych składników  suplementu diety (Eye q), przeznaczonego szczególnie dla dzieci przy zaburzeniach uwagi i koncentracji, ma on także poprawiać odporność. (Pozostałe składniki tego preparatu to: olej z ryb morskich i wit. E jako przeciwutleniacz).

Często kupuję wiesiołek w kapsułkach (Oeparol). Jeżeli mam taką możliwość to zaopatruję się w olej w butelce, tłoczony na zimno. (Producent Oleparolu w kapsułkach zapewnia na swojej stronie, że także stosuje olej tłoczony na zimno).  Olej z wiesiołka dodaję do sałatek lub piję łyżeczką.

Zakupiony przeze mnie na targach olej z wiesiołka jest w szklanej, przezroczystej butelce. Jak dowiedziałam się od przedstawiciela firmy, taki olej musimy przechowywać w chłodnym, ciemnym miejscu, aby promienie słoneczne nie miały na niego negatywnego wpływu. Ma on neutralny, lekko wyczuwalny smak i zapach. Jego korzystne działanie zdrowotne wynika ze składu, a mianowicie zawiera on niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (kwas linolowy (LA) i gamma-linolenowy (GLA)), a także inne kwasy tłuszczowe – oleinowy, palmitynowy i stearynowy – oraz fitosterole, białko bogate w aminokwasy siarkowe i tryptofan, enzymy, witaminę E, cynk, selen, magnez i wapń.

Cena: ok. 60 zł

Masło klarowane (ghee)

Idealnie nadaje się do smażenia, gdyż jego temperatura dymienia (czyli temperatura, w której tłuszcz zaczyna się palić i dochodzi do wytwarzania toksyn) ma więcej niż 200°C. Otrzymuje się je poprzez powolne podgrzewanie masła, aby usunąć wodę i stałe cząstki mleka (głównie białko mleka – kazeinę i cukier mleczny – laktozę). Masło zakupione na targach różni się od tego z supermarketu nie tylko ceną (wyższą 😊), ale także zdecydowaną jakością. Jest jasnożółte, pachnące (maślanymi ciasteczkami) i delikatne w smaku. Zamknięte w słoiku, może być przechowywane w lodówce nawet przez kilka miesięcy.

Cena: 40 zł

Producent: Smak Natury, https://e-smaknatury.com.pl/

  1. doTERRA – olejki eteryczne

Olejki eteryczne to jeden ze współczesnych trendów ekologicznego, świadomego życia, które stają się coraz bardziej popularne. Korzystając z okazji, jaka nadarzyła się na targach postanowiłam także i ja zgłębić ich naturę. Jak wynika z opisu olejków w prospekcie reklamowym są one pochodzenia roślinnego, bez substancji dodatkowych, zawierają bogactwo związków chemicznych, które umożliwiają zwalczanie chorób bez skutków ubocznych, co ważne – starają się eliminować przyczyny, a nie tylko symptomy.

3 sposoby stosowania olejków:

  1. Aromatycznie (wąchamy roztartą w dłoniach kroplę olejku lub używamy dyfuzora – nie używamy podgrzewacza na świeczkę, gdyż ciepło niszczy dobroczynne działanie olejków. Stosujemy w celu odświeżenia powietrza lub poprawy samopoczucia.
  2. Na ciało (stosować na spody stóp lub w miejscu, w którym występuje problem).
  3. Doustnie (przyjąć kroplę pod język lub dodać kroplę do szklanki wody).

Na targach mogłam porozmawiać z konsultantką na temat oferty i działania olejków doTERRA. Dowiedziałam się, że są to olejki o właściwościach terapeutycznych, a więc bardzo wysokiej jakości. Oraz, że przygodę z olejkami najlepiej zacząć od warsztatów o olejkach. Nie mogłam niestety kupić żadnego olejku stacjonarnie, gdyż sprzedawane są one w systemie mlm (co oznacza, że potrzebuję się skontaktować z konsultantem firmy. Konsultant kupuje olejek od producenta dla klienta, a równocześnie sprawuje nad nim opiekę i go edukuje w temacie olejków). Zainteresowana jestem olejkiem rozmarynowym (po lekturze książki Bio-młodość, o której piszę we wpisie Bestsellery stycznia zapragnęłam za przykładem królowej Węgierskiej odmłodzić się tym olejkiem i wspomóc pamięć) oraz olejkiem relaksującym, uspokajającym. Rezultatami stosowania olejków nie omieszkam się z Wami podzielić.

Producent: doTERRA, https://doterra.com 

  1. Ekodrogeria Kopalnia zdrowia.

Kiedy na targach zobaczyłam logo Kopalni zdrowia od razu udałam się do ich stoiska, gdyż nie są mi obcy.

Dlaczego lubię ten sklep?

  1. W środku panuje miła, życzliwa atmosfera.
  2. Produkty w sklepie są tylko dobrej jakości. Nie muszę przychodzić na zakupy przygotowana w wiedzę. Pracownicy sklepu wykonali już za mnie tę pracę i wyselekcjonowali produkty najlepszej jakości.
  3. To, za co najbardziej cenię to miejsce – obsługa. Fachowa, rzetelna, inspirująca, pełna pasji. (Jeżeli traficie na Edytę – nie wahajcie się! Pytajcie! Ona wie wszystko! 😊)
  4. Miewają liczne promocje, które ogłaszają w mediach społecznościowych, rozdają próbki kosmetyków, organizują też ciekawe eventy kosmetyczne.

Adres: sklep stacjonarny ul. Wadowicka 6, Kraków, https://kopalnia-zdrowia.pl/

Kategoria: CZASOPISMO

Food Expert to nowe czasopismo na rynku wydawniczym.

Wokół czasopisma zgrupowani są: dietetycy, pracownicy naukowi, specjaliści, blogerzy zajmujący się żywnością i żywieniem człowieka. Celem pisma jest dostarczanie czytelnikowi wiarygodnych informacji na tematy związane z odżywianiem i funkcjonowaniem ludzkiego organizmu.

Eksperci Fodd Expres porządkują naszą wiedzę, weryfikują dietetyczne nowinki, dostarczają konkretnych, rzetelnych wiadomości, propagują zdrowe trendy. Autorzy oferują nam naprawdę bardzo szerokie ujęcie tematu jakim jest żywienie człowieka. W czasopiśmie znajdziemy np. następujące działy: trendy, nauka, edukacja, sport, choroby czy biznes.

Z pewnością należę do idealnej grupy targetowej tego magazynu: zdrowe odżywianie to moja pasja, hobby i zawód. Lubię się dokształcać, uzupełniać wiedzę i poszerzać ją, weryfikować wiadomości, śledzić trendy. Ważne jest dla mnie także, by po prostu wiedzieć co jem, co jest zdrowe, jak sobie radzić z różnymi problemami okołożywieniowymi.

Jako osoba, która lubi śledzić trendy, zwłaszcza żywieniowe, z dużym zainteresowaniem przeczytałam artykuł pt. „Ranking diet 2020”. Ranking najlepszych i najgorszych diet wygląda następująco (za: opublikowanym przez specjalistów z dziedziny dietetyki i medycyny na platformie internetowej U.S. News and World Report):

NAJLEPSZE:       1. Dieta śródziemnomorska       2. DASH       3. Dieta fleksitarian       4. Dieta MIND i dieta Strażników Wagi

JEDNE Z NAJGORSZYCH:          Dukana          Body Reset          Whole30          Keto          Atkinsa

W tym kontekście warto przypomnieć podstawowe zasady diety śródziemnomorskiej, by promować dobre wzorce: jedzenie lokalnych jak najmniej przetworzonych produktów, spożywanie warzyw i owoców w każdym posiłku, dodawanie ziół, przypraw i oliwy z oliwek. Co ważne (a często bagatelizowane) posiłki powinny być c e l e b r o w a n e, a nie (jak ma to często miejsce w naszych zabieganych czasach: wrzucane w siebie). Dieta ta stoi na czele  rankingu, gdyż chroni nas przed chorobami serca i cukrzycą typu 2 oraz (co jest bardzo istotne z praktycznego punktu widzenia) jest bardzo łatwa w przygotowaniu.

Ciekawostki:

  • „Dieta dr Ewy Dąbrowskiej” to najczęściej wyszukiwane frazy w ostatnim roku (za: Google Trends i Chef’s Pencil)
  • Dieta pegan (paleo+weganizm) to wg Pinteresta „najgorętszy trend żywieniowy ostatnich lat”.

Z ciekawością przeczytałam także artykuł o rybach. Jest to dla mnie jako konsumenta i propagatora zdrowego stylu życia temat ważki i równocześnie trudny. Autorka artykułu koncentruje się na kobietach w ciąży i dzieciach, ale zawarte tam informacje są przydatne dla każdego, kto jest zainteresowany zdrową dietą. Ze względów żywieniowych najcenniejsze gatunki ryb to: łosoś i pstrąg. Najmniej zaś polecane to: tilapia i panga. Problem z rybami polega na tym, że z jednej strony są one (zwłaszcza morskie) cennym źródłem białka, witamin, minerałów i kwasów tłuszczowych Omega-3, z drugiej natomiast są często także rezerwuarem toksyn i zanieczyszczeń (co jest niebezpieczne zwłaszcza dla bezbronnego, rozwijającego się płodu, noworodków i niemowląt) .

Ogólna zasada brzmi: mniej zanieczyszczone są ryby chude, krótko żyjące, o mniejszych rozmiarach, hodowlane.

Rada: wybierajmy urozmaicone gatunki.

Zalecane przez Instytut Żywności i Żywienia ryby dla kobiet ciężarnych, karmiących, małych dzieci to: Łosoś norweski hodowlany, szprot, sardynki, sum, pstrąg hodowlany, flądra, krewetki, przegrzebki, ostrygi, dorsz, krab, ryba maślana, makrela atlantycka (w odróżnieniu od niezalecanej makreli królewskiej), morszczuk, langusta.

Wyważone zalecenia dotyczące kobiet w ciąży, matek karmiących i małych dzieci rekomendują umiarkowane spożywanie ryb (tj. dwie porcje po ok. 100-150 g tygodniowo, dla dzieci porcja oznacza połowę mniej).

Czasopismo można zamówić pod podanym adresem: https://prenumerata.food-expert.pl/

Cena: 32 zł

 

Zobacz także

Dodaj komentarz