Home Zdrowe życieRóżne „ZAMIEŃ CHEMIĘ NA ENERGIĘ” I ZRÓB SOBIE PRZEKĄSKI NA WYNOS

„ZAMIEŃ CHEMIĘ NA ENERGIĘ” I ZRÓB SOBIE PRZEKĄSKI NA WYNOS

by Julita Bator

Tak się składa w moim życiu, że piszę książki „rodzinne”, tzn. takie, które powstały pod wpływem rodziny, jako wynik pewnych doświadczeń. Taka jest też moja najnowsza książka „Zamień chemię na energię. Zdrowie i siła na wynos”. Impulsem do jej powstania była prośba mojego męża o zrobienie jakiejś proteinowej przekąski na wynos, bo ileż można jeść w pracy kabanosy i migdały. W związku z tym, że lubię wyzwania, (no i oczywiście swojego męża też) ochoczo zabrałam się do pracy. W efekcie powstały przepisy na 50 przekąsek na wynos: słodkie kulki, batony, ciastka, muffinki, wytrawne dania, koktajle, a także potrawy z dodatkiem białka w proszku. Ich cechą wspólną jest to, że każdą przekąskę możemy zabrać ze sobą na wynos: do szkoły, pracy, w góry, na zajęcia dodatkowe, w dłuższą podróż samochodem. Są zdrowe (nie zawierają cukru), smaczne (przetestowane na mężu i dzieciach J), proste, oraz można jeść je rękami bez użycia noża i widelca. Co więcej (kwestia dla mnie osobiście bardzo ważna), większość z nich można mrozić i mieć „gotowca”, gdy chcemy coś zdrowego szybko zapakować dzieciom, współmałżonkowi, czy sobie do śniadaniówki. Świetnie sprawdzają się też w sytuacji, kiedy natychmiast (każdy z nas dobrze zna to uczucie J) musimy zjeść coś słodkiego (taka mała kulka rozmraża się momentalnie).

O tym, że takie przepisy są potrzebne nie tylko w mojej rodzinie, przekonałam się podczas rozmowy z koleżanką. Stwierdziła ona, że najbliższą sobotę poświęci na pieczenie zdrowych ciasteczek, aby mieć na cały tydzień gotowe przekąski do szkoły dla swoich chłopaków. Zastanawiała się tylko, jaki rodzaj białka w proszku dodać do ciastek, aby zwiększyć w nich procentowy udział protein. Z radością mogłam jej oznajmić, że właśnie powstaje książka z przepisami na przekąski, gdzie białko w naturalny sposób jest składową przepisu.

Będąc poza domem, dużo łatwiej jest nam sięgnąć po przekąskę węglowodanową: batonik musli, sandwicha, banana, ciastko pełnoziarniste, obwarzanka, kawałek ciasta, drożdżówkę etc., niż po proteinową: filet z kurczaka, pieczoną rybę czy zupę z soczewicy. Wymagałoby to od nas dostępu do stołu i sztućców oraz czasu, którego na ogół nie mamy. Stąd idea książki, w której przedstawiłam różne pomysły na słodkie i słone przekąski oraz koktajle, które warto mieć pod ręką w każdej sytuacji, ponieważ łatwo je zapakować na wynos. Sprawdzą się też one jako drugie śniadanie w szkole i w pracy, kiedy jest się głodnym, a nie zbliża się jeszcze pora następnego posiłku. Przekąski te są także korzystną alternatywą dla słodyczy, ponieważ składają się ze zdrowych składników i, jak już wspominałam powyżej, nie zawierają cukru. Oprócz sporej dawki białka skomponowane przeze mnie przepisy zawierają również węglowodany złożone, dlatego warto sięgać po nie wówczas, gdy potrzebujemy zastrzyku energii.

Czy warto robić domowe przekąski, skoro rynek oferuje nam bogaty wybór batonów proteinowych, energetycznych, musli ect.? Analiza składu tego typu produktów oferowanych w sprzedaży pokazuje niestety, że wiele z nich nie spełnia kryteriów zdrowej przekąski. Jest naprawdę niewiele takich, które można kupić z czystym sumieniem, ufając, że są zdrowe, niskokaloryczne i mają mało węglowodanów prostych. Co możemy znaleźć np. w składzie batonów wysokobiałkowych? Syrop glukozowy, utwardzany tłuszcz palmowy, białko niskiej jakości, mąkę pszenną, rafinowany cukier, kwas sorbowy i wiele innych, naprawdę zbędnych dodatków. Oprócz składu pozostawiającego wiele do życzenia sklepowe przekąski bynajmniej nie oszałamiają smakiem. Są najczęściej mdłe, zbyt słodkie lub pozostawiają specyficzny posmak. Ponadto ich cena jest wysoka i bardzo często nieadekwatna do oferowanej jakości.

Domowe batony, kulki czy ciastka zawierają natomiast węglowodany złożone i białko wysokiej jakości: płatki owsiane, pełnoziarniste zboża, warzywa strączkowe, orzechy, nasiona, ekologiczny nabiał. Mają dzięki temu niski indeks glikemiczny. Większość zaproponowanych przeze mnie potraw jest bezglutenowa. Wykorzystuję w nich mąkę migdałową, kokosową, gryczaną, z ciecierzycy i owsianą. Zaledwie w dwóch przepisach użyłam pełnoziarnistej mąki orkiszowej. Kolejną ich zaletą jest to, że są bardzo sycące. Robiąc przekąski w domu, mamy także kontrolę nad alergenami. Możemy zastępować jedne składniki innymi o podobnej konsystencji i funkcji. Przekąskom zrobionym w domu sami nadajemy smak końcowy odpowiadający naszym osobistym preferencjom.

Każdy przepis opatrzyłam tabelą wartości odżywczych, gdzie najistotniejszy jest stosunek białka do węglowodanów, ilość błonnika, a także zawartość cukru.

Mam nadzieję, że domowe przekąski białkowe zagoszczą w Waszych domach na dobre i będą cieszyć podniebienia Wasze i Waszych domowników J.

Z uściskami.
Julita

Zobacz także

Dodaj komentarz