Proziaki to małe chlebki, które swą nazwę (i smak) zawdzięczają prozie, czyli sodzie oczyszczonej. U mojej babci robiło się je na żeliwnej płycie pieca, ja z wiadomych przyczyn piekę je na suchej patelni.
Proziaki mogą być alternatywą dla zwykłego chleba i ratunkiem, gdy ani w domu ani w sklepie nie ma drożdży, a skończyło się nam pieczywo. W dawnych czasach (wyobraźcie sobie teraz sielską wieś anielską na Podkarpaciu) proziaki robiono wtedy, gdy zabrakło chleba (a chleb pieczono raz w tygodniu lub rzadziej). Historia zatoczyła koło i oto znów nastał czas, kiedy w domu brakuje pieczywa, a wyjście do sklepu nie jest takie oczywiste.
Zamiast mąki orkiszowej można użyć oczywiście pszennej (w przepisie oryginalnym jest jasna pszenna). Z przepisu wychodzi dużo proziaków, więc jeśli nie jesteście akurat rodziną wielodzietną podzielcie składniki na pół.
Przepis pochodzi z mojej książki „Zamień chemię na jedzenie. Nowe przepisy”.
Proziaki
łatwe, ok. 25-30 szt.
Składniki:
- 200 g mąki orkiszowej razowej
- 850 g mąki orkiszowej jasnej
- 1/2 l ciepłego zsiadłego mleka (lub kefiru)
- 1 płaska łyżeczka soli kamiennej, himalajskiej lub morskiej
- 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
- 1 płaska łyżeczka nierafinowanego cukru
- 1 jajko (ekologiczne lub z wolnego wybiegu)
- mąka do podsypywania podczas wałkowania
- Składniki połączyć i dokładnie wymieszać.
- Ciasto przełożyć na stolnicę, odrywać niewielkie kawałki i wałkować na grubość ok. 1 cm. (Ewentualnie podsypywać mąką do wałkowania).
- Placki piec na suchej, mocno nagrzanej patelni na małym płomieniu. Przewracać kilkakrotnie, aż będą mocno przyrumienione.
Smakują fantastycznie z masłem czosnkowym, ale można je jeść także na słodko z dodatkiem dżemu.

2 komentarze
Uwielbiam!!!.pochodzę z Podkarpacia i jest to mój smak dzieciństwa,blogich i beztroskich wakacji u babci. Dzięki za przypomnienie. Na pewno zrobię.
Polecam! Za każdym razem, jak je robię, wracają wspomnienia 🙂