Ból pleców to niechciany, a jakże częsty towarzysz naszej codzienności. Bywa, że już dzieci w wieku szkolnym skarżą się na dolegliwości bólowe w obszarze pleców. Im jesteśmy starsi, tym więcej odcinków kręgosłupa i okolic przypomina nam o swoim istnieniu i dopomina się o uwagę.
Mimo, iż staramy się prowadzić w miarę aktywny tryb życia, zdrowo jemy, ćwiczymy, medytujemy to i tak współczesny model pracy i sposób, w jaki spędzamy czas powodują, że żyjemy w ciągłym napięciu, pośpiechu i stresie. To wszystko daje o sobie znać w postaci niespecyficznych sygnałów naszego organizmu: bólu głowy i pleców, napięcia i sztywności w karku, mrowienia w dłoniach, zmęczenia, niskiego komfortu snu, które informują nas o tym, że coś jest nie tak.
Powyższa litania dolegliwości nie jest obca także i mojej rodzinie, co oznacza, że ciągle szukamy nowych pomysłów i rozwiązań. Jednym z większych odkryć w naszym domu jest w ostatnim czasie mata do samodzielnej, domowej akupresury łotewskiej firmy „Pranamat ECO”. Do wszelakich nowinek podchodzę nieufnie i z dystansem. Podobnie było także i wtedy, gdy mój mąż pewnego dnia zaprezentował nowy zakup – matę fakira ?. Jakież było moje zaskoczenie, gdy już po pierwszej sesji na macie, dokładnie po piętnastu minutach leżenia poczułam zmniejszenie dolegliwości w obolałych miejscach i odprężenie, jak po klasycznym masażu. W moim wieku wyznania miłosne brzmią już infantylnie i mało poważnie. Być może narażę się więc na śmieszność, gdy uczynię publiczne wyznanie, że kocham moją (naszą) matę. Co więcej – ze wzajemnością ?.
Mata „Pranamat ECO” to specyficzna łąka, składająca się z wielu spiczastych, ostrych kwiatów lotosu, które wywierają nacisk na skórę i aktywują punkty biologicznie aktywne. Dzięki temu stymulują centralny układ nerwowy i poprawiają krążenie krwi oraz limfy, przez co do organizmu dostarczany jest tlen i składniki odżywcze. Jest połączeniem znanej od wieków akupresury i nowoczesnej technologii. Wykonana jest w 100 % z ekologicznych materiałów. Samo leżenie na macie nie jest doznaniem komfortowym (spiczaste kwiaty lotosu już o to dbają ?), jednak efekty, jakich doświadczymy po kilkunastu minutach niewygody, z nawiązką rekompensują chwilowe niedogodności. Mata do akupresury to naturalny sposób na ból głowy, karku i pleców bez leków.

Jak zapewnia producent, mata stosowana regularnie przez około 15 minut dziennie przez 30 dni:
– pomaga wyeliminować bóle, napięcia mięśniowe i skurcze pleców
– poprawia krążenie krwi, zmniejsza stany zapalne oraz ból w przypadku rwy kulszowej
– łagodzi ból w odcinku lędźwiowym
– zmniejsza ból głowy, eliminuje napięcia i skurcze w odcinku szyjnym
– poprawia jakość snu
– pomaga w walce ze stresem, zmniejszając napięcie w barkach
– eliminuje zmęczenie, poprawia nastrój i ogólne samopoczucie
– zmniejsza cellulit
– łagodzi napięcie mięśni nóg, poprawia mikrokrążenie krwi

Skuteczność maty potwierdzają badania kliniczne, które zostały przeprowadzone w 2014 roku przez Instytut Medycyny Klinicznej i Eksperymentalnej Uniwersytetu Łotewskiego pod nadzorem dr Dzintry Vavere – specjalistki w medycynie fizykalnej i rehabilitacji.
Dotychczas akupresurę uznawano za metodę pseudomedyczną. Istnieją już jednak badania naukowe potwierdzające skuteczność akupresury przy łagodzeniu przewlekłego bólu pleców: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31237610.
Regularna cena za zestaw do masażu: poduszka + mata: 810 PLN. Pojawiają się jednak duże promocje, dzięki którym można kupić taki zestaw już za około 500 PLN.
Producent: Pranamat ECO, https://pranamat.pl/
To nie jest post sponsorowany. Polecam, ponieważ wierzę w skuteczność maty i chcę się tym podzielić.


2 komentarze
ja mam matę layzzzy i ma trochę inna budowę ale bawi mnie to że najchętniej drzemie na niej kot 😛 ja ją lubię zabrać jak idę gdzieś na spacer żeby sobie poleżeć lub posiedzieć na świeżym powietrzu, wtedy lepiej się czuję, jeszcze bardziej zrelaksowana
Ha ha:). Niezły zawodnik z tego kota. Nasz omija matę szerokim łukiem :).